Oh, ta~~k...Ludzie przyszedł maj! roślinki zaczynają żyć, ptaszki ćwierkać, nie żebrzą o jedzenie, jelonki skrywają się w trawie,zajączki kicają coraz częściej na naszej łące...Ludzie zaczynają żyć a serce mocniej bić. Moje serce bije, ale jakoś...nie bije zbytnio miłością. Szaleje ze stresu,wykańcza się (nie tylko fizycznie), ogólnie...idzie do dupy. Cały kwiecień był już za przeproszeniem zjebany. Nie o dziwo testami, bo je olewałam jak tylko mogłam. Ale...w sumie...cokolwiek nie zrobie i tak zawsze wychodzę na minus...Nie mówię nic o uczuciach..trzymam je w sobie a niedługo się zbiera cała beczka tego gówna i....nie daje rady, mam chwile słabości (czego nienawidzę

, a teraz popatrzy z innnej nowszej perspektywy...Okuś się otworzyła...Dzięki jednemu człowiekowi..teraz się zamknąć nie potrafi(za co dziękuje), ale....mimo wszystko i tak się zbiera ta beczka gówna i znowu ma się chwile załamania...czyli na jedno wychodzi. Bez względu na to czy się kogoś ma czy nie ma...wychodzę na minus...a przynajmniej jeżeli chodzi o problemy a raczej o mówienie o nich, Reszta ta zupełnie inna sprawa...chyba, nie wiem nie zastanawiałam się aż tak głęboko. Więc..krótko o majówce...na serio krótko bo dużo nie ma. Co robiłam..hm...no przecież! szukałam chusteczek w kołdrze, leżałam, dołowałam się (tak mam od kwietnia jeżeli chodzi o doły =___="), dusiłam sie kaszlem...i tylko patrzyłam jak wszyscy dookoła mnie chodzą na stadiony i Bóg wie jeszcze jakie gówna gdzie wszyscy chodzą schlani. Żałuje trochę bo miałam okazje napić się alkoholu xP Cóż...maj w sumie zaczyna się równie do dupy jak kwiecień : P a szczególnie po tym jak zjawiły się w wolne dni dwie osoby..ta...w tedy zrozumiałam, że kogoś mi brak...tak fajnie było w ferie..i se myślałam co by było jakby ta osoba właśnie była w naszym domciu...*myśli* no ale cóż..na razie wzmagam się z innymi problemami. Ciągle się sprzeczam i ciągle mam lenia i ciągle się dołuje i tak bym mogła ciągle wymieniać, ale...nie ma co marudzić. Prawdę mówiąc....mam już tego dosyć!ale...żyje się dalej. To się nazywa optynizm.
________________________________________________________

Devious Comments
--
sry 4 the mess
--
RAGNAROK^^
--
RAGNAROK^^
--
"Maybe life is like a ride on a freeway, dodging bullets while you're trying to find your way..."
The Offspring- Staring at the Sun
<hug Mesi> dziękować T_T
a takie cos (jak powod zerwania) to tez malo konkretny
rozumiem gdyby ci cos zrobil,zdradzil ...ale juz nic wiecej nie mowie , rozumiem ze ci przykro ... #tuli oki#
--
RAGNAROK^^
--
"Maybe life is like a ride on a freeway, dodging bullets while you're trying to find your way..."
The Offspring- Staring at the Sun
I za favka ^^
[link]
--
"Maybe life is like a ride on a freeway, dodging bullets while you're trying to find your way..."
The Offspring- Staring at the Sun
ps.przemysl sobie jeszcze raz wszystko kochanie:*
--
RAGNAROK^^
--
Travel to the moon...
Previous Page1234 Next Page